Niedawno napisałem newsa na temat pozytywnego działania gier video na jednego z buddyjskich mnichów. Ta informacja zainspirowała mnie do napisania artykułu na ten temat. Jak mówią z chęci do czynów no i powstał mój pierwszy artykuł dla ESCN. Mam nadzieję, że Wam - użytkownikom, czytelnikom artykuł się spodoba, zapraszam również do oceniania i komentowania go w komentarzach.
Witam! Dzisiejszego dnia po napisaniu newsa dotyczącego zdania mnichów na temat gier, naszła mnie chęć na rozwinięcie tego tematu. Jest to mój pierwszy dłuższy tekst tego typu, tym samym prosiłbym o wyrozumiałość. Felieton, artykuł, nazywajcie to jak chcecie, będzie dotyczył gier komputerowych oraz ich anty fanów.
Wiele ludzi nie toleruje gier brutalnych, dotyczących zabijania, kradzieży i innych przestępstw. Ludzie ci sądzą, że gry typu
Counter Strike,
Call of Duty,
Grand Theft Auto czy
Medal of Honor, oczywiście jest ich wiele, wiele więcej - są głównymi zarodkami morderców, psychopatów i innych przestępców. Ja osobiście może nie jestem zdziwiony taką postawą, ale przeciwny jej. Spytacie czemu? Świetnym i bardzo często używanym argumentem jest to, że pierwsze gry video powstały w latach 50 XX wieku. Kiedy wybuchła I Wojna Światowa? A no 40 lat wcześniej w 1914r.. Nie tylko brutalni Naziści byli tego przykładem, ludzie mordowali się, wypowiadali wojny odkąd sięga ludzka pamięć. Już bardziej prawdopodobne jest to, że z książek przestępcy czerpali swoje pomysły! Ale przecież wszystkie książki są dobre, a ten kto nie czyta ich regularnie jest "idiotą" i "debilem". Ja sądzę, że gry tego typu są świetnym lekiem na odstresowanie, wyżycie się wirtualnie.
Skończmy temat zabijania, no może nie do końca. Ostatnio głośno było w mediach o grze, za którą Bóg nas skarze! Grupy chrześcijan zgromadziły się przed wytwórnią EA z transparentami mówiącymi - "Wolisz trzy godziny rozrywki przed tą straszną grą czy może wieczność w raju?!". Chodzi tu o grę Dante's Inferno opowiadającą o epickiej wyprawie Dantego po kręgach piekła ale... Jakie ale? Poetę zastąpiono krwawym zabójcą. No dobrze może wygląda to troszkę strasznie ale czemu za odpalenie gierki i chwilę relaksu mamy być potępieni? Tym razem ludzie naprawdę przesadzili. Ja jestem człowiekiem wierzącym i nie widzę związku między zagraniem w gierkę, a wiecznym potępieniem. To jest chore!
Trzecim najluźniejszym tematem wg mnie są niektóre mity związane z długim przebywaniem przed komputerami. Wiele rodziców zabrania swoim dzieciom grać na komputerze, bo to, bo tamto. Jednym z głównych przyczyn jest to, że wiele osób głosi teorię : "Patrzenie w monitor psuje wzrok!". Bzdura! Może kiedyś ale nie dziś. Monitory są już tak nowoczesne, tak skonstruowane, że patrzenie w nie nam nie szkodzi. Coraz więcej naukowców sądzie nawet iż gry komputerowe poprawiają wzrok, głównie dostrzeganie niewielkich różnic kontrastowych. Poprawiają również refleks oraz koncentrację, działanie mózgu. Poprzez granie w gry video można odwrócić tak zwany "regres poznawczy" sprawiając, że mózg staje się sprawniejszy i może szybciej wykonywać różne czynności.
Myślę, że jak na mój pierwszy tekst tego typu starczy. Oczywiście gierki oraz przebywanie przed komputerem są dobre dopóki nie wpadnie się w nałóg. Trzeba pamiętać, że wirtualny świat to nie wszystko, a z komputera należy korzystać z umiarem. Co Wy sądzicie na ten temat? Zapraszam do rozmowy w komentarzach.